Terakotowa Armia ósmym cudem świata?

a (12)

Władze Chin wiedzą jak robić kasę. Za wejściówki do atrakcji turystycznych płaci się jak za złoto. Nieważne czy to, co oglądamy jest autentykiem czy tylko dobrze wykonaną repliką. Niszczone masowo podczas rewolucji kulturalnej zabytki, „odradzają się” na nowo, przyciągając rzesze turystów. Chińczyków jest pod dostatkiem, obcokrajowców chętnych do zobaczenia dziedzictwa starożytnej cywilizacji również nie brakuje, więc kasa w skarbcu się zgadza.

Kilka faktów.

W marcu 1974 roku w pobliżu miasta Xi’an (prowincja Shaanxi) chłopi z komuny rolniczej drążący studnię, przypadkowo odkopali naturalnej wielkości głowy, wykonane z gliny. W tym samym roku ruszyły prace wykopaliskowe, podczas, których okazało się, że owe znalezisko jest elementem większej układanki. Pola uprawne przez setki lat skrywały pod swoją powierzchnią całą armię.

Trzeba przyznać, że pierwszy chiński cesarz Qin Shi (panujący w III w. p.n.e) – bo to do niego należała owa armia – miał rozmach w planowaniu swojego życia po śmierci. Cesarz chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo oraz panowanie także w życiu pozagrobowym, nakazał stworzenie tego niezwykłego mauzoleum, przy budowie, którego przez 36 lat pracowało 700 tys. przymusowych robotników, w tym rzemieślników i artystów, spod rąk których wyszło około 7,5 tysięcy wojowników i 600 koni naturalnej wielkości.

Każdy wojownik miał być indywidualną jednostką. Poczynając od odpowiedniego munduru oraz broni, na niepowtarzalnych rysach twarzy, kształcie wąsa oraz fryzurze kończąc. Wszyscy pokryci warstwą laku, pomalowani naturalnymi barwnikami. Figury wykonywano z trzech ruchomych części (dla ułatwienia transportu): pustej głowy i korpusu oraz litych nóg. Armię umieszczono w specjalnie przygotowanych dołach o wysokości 3 metrów, wybrukowanych cegłą. Całość przykryto drewnianym dachem, a dla zapewnienia wodoodporności, stropy pokryto trzciną oraz warstwą gliny.

Krótko po śmierci cesarza, broń z mauzoleum została skradziona, a nadpalony dach zawalił się, tłukąc figury. Również barwnik, który zachował się na ich powierzchni do momentu odkrycia w 1974 roku, po wydobyciu, pod wpływem powietrza, powoli zaczął zanikać.
Obecnie Muzeum Xi’an Terakotowej Armii Pierwszego Cesarza Qin oddaje do dyspozycji zwiedzających trzy krypty. Wciąż trwają prace wykopaliskowe nad grobowcem sprawcy tego całego zamieszania.

DCIM100GOPROGOPR0298.

a (6)

a (4)

a (7)

a (3)

a (2)

a (12)

a (9)

a (10)

Nad sklejaniem wojowników pracuje sztab specjalistów.

Nad sklejaniem wojowników pracuje sztab specjalistów.

a (8)

a (8)

Jak nam się podobało?

Lubimy podążać własną drogą, ale co tu dużo ukrywać, jak tu się nie skusić, mając możliwość zobaczenia ósmego cudu świata, bo takim mianem określana jest Terakotowa Armia. Oglądane w przeszłości filmy dokumentalne, będzie można skonfrontować z rzeczywistością i przekonać się na własne oczy, o co tyle szumu. I tak jak fascynujące jest owo odkrycie, jego rozmach oraz dbałość o szczegóły, tak zobaczenie tego wszystkiego „na żywo” nie zrobiło na nas większego wrażenia. Jeżeli dodamy do tego tłumy ludzi oraz odległość z jakiej zobaczyć możemy cudowną armię, to ogólnie zwiedzamy na prędkości, to co jest do zobaczenia i spadamy, zaklinając się, że to już ostatnie miejsce „must see”, które musieliśmy zobaczyć.

Na pamiątkę można zrobić sobie słit focie w roli jednego z wojowników.

Na pamiątkę można zrobić sobie słit focie w roli jednego z wojowników.

Praktycznie.

  • Do muzeum można się bez większego problemu dostać z dworca głównego w Xi’an autobusem o oznaczeniu „5 (306)”. Podobno autobusy kursują według jakiegoś rozkładu, ale mi to bardziej wyglądało na „jak się zapełni, to jedziemy”, co w praktyce oznaczało dosłownie co chwilę :) Cena biletu w jedną stronę: 7¥/os.
  • Podróż trwała około godzinę. Wysiadamy na ostatnim przystanku.
  • Wejściówka: W sezonie (1 marzec – 30 listopad): 150¥, poza sezonem (1 grudzień – koniec lutego): 120¥. Brak zniżek dla studentów (którymi nie jesteśmy, ale zawsze warto spróbować szczęścia).
  • Godziny otwarcia: W sezonie: 8:30 – 18:00, poza sezonem: 8:30 – 17:30. Kasy są zamykane godzinę przed zamknięciem muzeum. Podobno im wcześniej, tym lepiej. My byliśmy trochę po 9-ej i w pierwszych 15 minutach udało uniknąć się tłumów 😉

Podsumowując, dla miłośników historii – z pewnością gratka, zwykły śmiertelnik może powinien poprzestać na filmie dokumentalnym lub/i literaturze związanej z tematyką, by nie burzyć cudownego obrazka, który stworzył w swojej głowie.

A na koniec jeszcze kilka zdjęć z Xi’an.

Wieża Bębna.

Wieża Bębna.

a (1)-2

Nowe wypiera stare.

Nowe wypiera stare.

Sympatyczne panie ćwiczące w parku taniec z wachlarzami. Starsze pokolenie uwielbia tego typu rozrywki.

Sympatyczne panie ćwiczące w parku taniec z wachlarzami. Starsze pokolenie uwielbia tego typu rozrywki.

IMGP4634

Normalny widok na ulicach chińskich miast.

Normalny widok na ulicach chińskich miast.

a (8)-2

Radosna twórczość.

Radosna twórczość.

IMGP4511

IMGP4510

Trochę bazarowych smakołyków.

Trochę bazarowych smakołyków.

IMGP4522

a (3)-2

a (6)-2

a (2)-2

IMGP4537

IMGP4531

IMGP4528

IMGP4524

a (5)-2

a (4)-2