bazar

Iran

Iran hub, Lechistan hejli hub! Z Teheranu do Kaszan.

Po sześciu dniach spędzonych w Teheranie, postanowiliśmy nie nadużywać więcej gościnności Firuze i ruszyć w dalszą drogę. Do stolicy musimy jeszcze wrócić w celu wyrobienia azerskiej wizy, więc warto sobie zostawić otwartą furtkę. Przed wyjazdem z miasta zostały nam dwie rzeczy do załatwienia: spełnienie obowiązku obywatelskiego oraz wizyta w serwisie rowerowym. Tego dnia nie mieliśmy szczęścia, obie misje zakończyły się fiaskiem.

Rowerowa Azja

Stambuł fotograficznie z trzech perspektyw.

Nie wiem czy to lenistwo czy może brak wiary w sens pisania kolejnego praktycznego przewodnika na temat Stambułu sprawiły, że tym razem nie będzie zbyt wiele tekstu. Stambuł jest tak ogromny, że nawet nie próbowaliśmy zwiedzić wszystkiego, co podobno trzeba zobaczyć, a i tak upały oraz tłumy ludzi powodowały, że każda nasza wycieczka na miasto, kończyła się totalnym zmęczeniem. Przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że na większości z nich widnieją bazarowe stragany, meczet lub panorama…