Sprzęt na wycieczkę rowerową.

IMGP2623

Długo wybieraliśmy nasz sprzęt na wycieczkę rowerową. Liczyła się dla nas prostota i niezawodność. A dlaczego rowerem? Rower daje swobodę wyboru. Nie jesteśmy od nikogo zależni, nikt i nic nas nie goni (chyba, że są to dzikie psy), sami decydujemy gdzie dzisiaj śpimy, a w którym kierunku wyruszamy jutro rano. Rower to wolność.

Jaki rower wybrać na wyprawę?

Tylko zanim doszło do tego, że zaczęliśmy na naszych rowerach jeździć, trzeba je było zakupić. A to nie jest wcale takie łatwe. Godziny przesiedziane w sieci w poszukiwaniu części, czytanie testów, szukanie opinii na temat danej ramy czy opony. Po takim maglu to już zwykła dętka staje się czymś niezwykłym, gdzie rodzaj wentylu może mieć duże znaczenie w przyszłości.
Oczywiście mogliśmy wyruszyć w podróż na rowerach ze sklepu. Woleliśmy jednak sami podobierać elementy, poskładać rowery, aby w drodze nic nas nie zaskoczyło.

Jeżeli i Ty nakręciłeś się na podróżowanie rowerem, ale nie wiesz od czego zacząć ,proponuję kupić czy wypożyczyć z biblioteki “Podręcznik przygody rowerowej”. Ania i Robert “Robb” Maciąg w bardzo prosty, przejrzysty ale i profesjonalny sposób próbują wytłumaczyć nam od czego należy zacząć. Jaką ramę dobrać, w czym spać podczas podróży i czym się żywić. To w dużej mierze dzięki Nim i my od 1 marca cieszymy się każdym dniem przejechanym na rowerze.

Nasze wyprawowe rowery.

 

Mokro i wesoło

Mokro i wesoło

Nasze rowery to prostota sama w sobie. Bez amortyzatorów, hamulców tarczowych czy regulowanego wspornika kierownicy, które mogłyby nas uziemić na długi czas, gdyby się popsuły.
Mamy za to ciężkie stalowe ramy, które jeśli się połamią “Pan Józek” w każdym napotkanym gospodarstwie pospawa je za piwo. Toporne 26’’ koła o grubych i równie topornych oponach, które według zapewnień producenta są w stanie wytrzymać przynajmniej wybuch miny przeciwczołgowej. Obrzydliwe i wiecznie brudne błotniki, dzięki którym w jakiś sposób my jesteśmy w miarę czyści. Przestarzały, ciężki 24 biegowy system przerzutek, ale za to wytrzymalszy niż nowe technologie. I najważniejsza część każdego roweru- siodełko. Piękne, doskonale układające się pod pośladkami, nie sprawiające bólu nawet podczas bardzo długich dystansów, z amortyzującymi wstrząsy żelowymi wkładkami. Po prostu siodełko marzenie. Ale my takich nie mamy. Nasze przypomina bombowiec B17. Do jego produkcji ktoś uśmiercił zwierzę, aby później jego grubą, twardą i cholernie niewygodną-do pewnego momentu, skórę uformował w jedno z najlepszych siodełek pod słońcem. Już po ponad 2000 km które zrobiliśmy w ciągu ostatnich 2 lat, nie zamienilibyśmy ich na inne. Idealnie dopasowały się do naszych tyłeczków i teraz pasują tylko do nich. Są one teraz jak wrzód na d***. Są nasze 😉

Gdzie spać, co jeść?

Prosta sprawa. Lubisz wygodę wykup noc w hotelu. Lubisz przygodę, wystarczy Ci kawałek ziemi.
A jeśli chcesz chcesz iść na kompromis, kup namiot, kuchenkę i już możesz się cieszyć swoim małym domkiem. I tylko wyobraźnia albo zdrowy rozsądek ogranicza Cię do tego, gdzie go rozbijesz.
My postawiliśmy na kompromis. A to dla tego, że nie stać nas na nocowanie w hotelach, ale i dlatego, że lubimy kontakt z przyrodą. Nie ma nic lepszego niż gwieździste niebo nad głowami, a o poranku śpiew ptaków zwiastujący kolejny piękny dzień. Wychodzisz wtedy z namiotu, rozpalasz primusa i po chwili cieszysz się poparzonym językiem. Taki tryb podróżowania przetestowaliśmy na naszych poprzednich wypadach podczas Eurotripu, na Bałkanach czy w Portugalii.
Podczas podróży zdrowa dieta, oczywiście jak na dzisiejsze standardy, nas nie obowiązuje. Jemy co chcemy, a jak czegoś nie chcemy, to też to jemy bo prawdopodobnie nie ma nic innego w sklepie. Warto zatem zabrać z domu w podróż zrobione przez babcie pierożki, pyszne kotleciki schabow,e takie jak podczas niedzielnego obiadu. Tylko jak długo będą świeże w naszych sakwach? Czy nie po to jedzie się do innego regionu polski, za granice aby spróbować innej, lokalnej kuchni? My ze sobą zabraliśmy tylko kawałek ususzonego przez nas mięsa, aby móc coś po żuć, kiedy to nie będzie nam się chciało nic gotować.

 

Jak w każdym prawdziwym domu, i w naszych sakwach porządek najważniejszy.

Jak w każdym prawdziwym domu, i w naszych sakwach porządek najważniejszy.

 

Lista rzeczy na wyprawę.

Bierz co chcesz! Tylko pamiętaj, że to Ty będziesz targał swój dobytek pod wszystkie podjazdy. A łatwe to nie jest. W lecie wystarczy jedna para spodni, koszulka, coś przeciw deszczowego i się jedzie. My jednak planując podróż na 3 lata zabieramy troszeczkę więcej. Wieziemy swoje małe M1 wraz ze wszystkimi wygodami jakie człowiek wymyślił, po 25 kg na głowę :)

UBRANIA

Ola
okulary przeciwsłoneczne Endura Angel
rękawiczki rowerowe na zimę Endura Luminite
rękawiczki rowerowe bez palców Kelly’s
czapko-kominiarka Berghaus
buff
sandały Keen Clearwater CNX
buty trekkingowe Keen Durand Mid WP
japonki
bielizna termoaktywna Under Armour ColdGear
kurtka TNF goretex
spodnie długie brytyjskiej armii goretex
spodnie Milo Velan Lady
polar TNF 300
softshell Milo Kools Lady
koszulki
getry krótkie
getry długie
bielizna

Piotrek
okulary przeciwsłoneczne Endura Stingray
buff
czapka Milo Dobe
sandały Keen Clearwater CNX
buty trekkingowe Keen Durand Mid WP
spodnie goretex brytyjskiej armii (100 zł na ebay!!!)
kurtka TNF goretex
polar TNF 300
softshell Milo Kools
spodnie trekingowe Milo Brenta
koszulka lniana kwark
rękawiczki na mróz i niepogodę Endura Luminite( tak jak wyżej, plus za widoczność)
bielizna termoaktywna Under Armour

DOM + SYPIALNIA

namiot MSR Hubba Hubba HP + przedsionek + plandeka pod namiot (lub na rowery)
karimaty Thermarest Ridgerest
śpiwóry Roberts Lhotse 700
wkładki bawełniane do śpiwora uszyte przez Mamę

KUCHNIA

filtr do wody Sawyer Squeeze 129
tabletki do wody Katadyn Micropur forte 50 szt.
kuchenka Primus Omnifuel
zestaw garnków Trangia 25-1
nóż Mora Companion
deseczka do krojenia
pieprzniczka + solniczka
kubeczki do picia
druciak do mycia
ścierka + ręczniczek

ŁAZIENKA

cążki do paznokci
małe nożyczki do paznokci
penseta
ręczniki szybkoschnące
szczoteczki do zębów
pasta do zębów
szczotka do włosów
szare mydło
szampon
krem
gąbeczka
patyczki do uszu
chusteczki nawilżane

APTECZKA

plastry
plastry na pęcherze
gaziki jałowe
bandaż elastyczny + bandaż opatrunkowy
płyn do odkażania ran
folia ratunkowa
maseczka do sztucznego oddychania
strzykawki + igły
tabletki przeciwbólowe
silny lek przeciwbólowy (w razie konkretnej awarii)
gripex w saszetkach
maść przeciwbólowa/przeciwzapalna
maść rozgrzewająca
tabletki na zgagę
antybiotyk
lek rozkurczowy
kropelki do uszu
krem na odparzenia skóry i otarcia
tabletki niezbędne przy leczeniu wysokościowego obrzęku płuc i mózgu
tabletki przeciwbiegunkowe
tabletki ze wskazaniem leczenia zakażenia dolnych dróg moczowych
wapno
magnez
tabletki uzupełniające płyny i elektrolity

ELEKTRONIKA

notebook Toshiba
dysk zewnętrzny Armor A80 1T
aparat Pentax K-50 + obiektyw 18-55 + koszyczek na baterie AA + 4 akumulatorki Panasonic eneloop pro
aparat Olympus TG-810 + zapasowa bateria
telefon Rugged Phones S09
powerbank FS 150
uniwersalna łądowarka Pixo c-usb
bateria słoneczna Brunton solaris 12
złodziejka prądu do wkręcania zamiast żaróki
rozgałęźnik prądu (wtyczka + 3 gniazdka)
czołówki Black Diamond Spot + akumulatorki AAA Panasonic eneloop pro
latarkoparalizator “noname”

CZĘSCI ZAPASOWE

łańcuch connex 808
kaseta shimano cs-hg 50
środkowy blat korby
szprychy różnej długości
linka hamulca + linka do przerzutek
zwijana opona
zapasowa dętka

NARZĘDZIA

pompka Lezyne
bacik
klucz do kasety
multitool “noname”
klucze płaskie 8, 10, 15
imbusy 6, 8
łyżka do ściągania opon
multitool Crank Brothers 17
smar Finish Line Wet i Dry

DODATKOWO

dokumenty + ksera + karty + gotówka
dziennik podróży + długopis
4 metry sznurka
pojemniki na żywność i części
drut
klej dwuskładnikowy poxipol
mocna taśma klejąca
trytytki
gaz pieprzowy
gumki recepturki
spinacze
igła i nitka

  • Karolina Gierlitz

    Gdzie Wy to wszystko spakowaliście ? ja na jeden dzień na ryby muszę brać busa bo do auta mi się nie mieści 😛 a jeszcze nie mam połowy rzeczy 😛

    • wytumaje

      😉 był plan żeby zabrać przyczepkę, ale zrezygnowaliśmy bo i tak waga przekracza 20 kg

    • Piotr

      jadąc na ryby też pewnie wziąłbym więcej żeby sie nie nudzic 😉 a przynajmniej grill i kiełbase. Moglismy wziać jeszcze wiecej, ale ktoś to później musi ciagnąć

  • Joanna Owczarzak

    powodzenia Kochani, będę czytać :) łapka od Roszki :*

    • wytumaje

      pozdrowienia dla Państwa Ferków 😉

    • Piotr

      pozdro dla was Ferkowe owieczki ;*

  • Marek Druszkiewicz

    Hmm, to bym zostawil:

    kaseta shimano cs-hg 50
    środkowy blat korby
    szprychy różnej długości
    klucz do kasety

    a w zamian wzial rozkuwacz do lancucha i klucz do szprych, bo kola na pewno beda sie centrowac, a z tym i komfort jazdy znacznie spadnie.

    • Piotr

      rozkuwacz i klucz do szprych mam w multitoolu. a kasete, blaty oddałem siostrze i w razie czego ma mi je gdzieś podesłać 😉

  • Juicy360

    Czy następnym razem również zabralibyści tak dużo rzeczy? Zdziwiłem się nieco..

    • Piotr Paździor

      Jakby się dało, to o połowę mniej 😉 ale taka ilość wynikała z braku doświadczenia. Teraz niektóre zastąpilibysmy innymi, lżejszy i zajmujacym mniej miejsca.

      • Juicy360

        Napiszecie może wiadomość w takim razie, co wzielibyście? Ja najpierw jechałem krótszą trasę na poczatek i po Polsce (530km, z namiotem) żeby sprawdzić mój bagaż, kondycje i przede wszystkim czy sprawia mi to satysfakcje. Dlatego też podziwiam, że porwaliście się na tak daleką wycieczkę od razu (jak piszesz – bez doświadczenia). Wyrzuciliście niektóre rzeczy po drodze albo same się zgubiły? Pozdro :)

        • Piotr Paździor

          Byliśmy na jednej mniejszej wycieczce w Portugalii na dwa tygodnie,żeby sprawdzić czy w ogóle da się podróżować rowerem. Ale dwa tygodnie w porównaniu do 2 lat… a na forach każdy pisze co innego, co wziąć, co na pewno wziąć, a co można zostawić.

          Okazuje się ze nawet w Iranie objętym sankcjami można kupić wszystko co się zapragnie.

          Części zapasowe- kaset, klucza do kaset, bacika (500g!!!),już się go pozbylem. Każde z nas wiezie zapasowa zwijania oponę(po 1kg) a wystarczylaby jedna na nas dwoje, bo shwablowskie opony są nie do zdarcia.

          Elektronika- Lustrzankę wymieniliśmy na bezlusterkowca, drugi aparat na gopro. Przydatny jest trójnik,złodzijka która z jednego gniazdka robi nam 3 😉 bo nie zawsze jest wystarczająca ilość kontaktów aby ten cały sprzęt naładować.

          Ubrania- wysokie buty treking
          owe wymieniliśmy na niskie (i lepiej się jeździ i mniej miejsca w sakwa zajmuja)
          Puchówka od cumulusa zastąpiła ciężki Softshell i polar.

          Apteczka: wystarczylyby plastry, strzykawka z igła, coś na biegunkę i ból głowy, antybiotyk, maść przeciwbólowa i bandaż.

          Kuchnia-mniejszy, poreczniejszy nóż, garnki aluminiowe zmieniliśmy na powlekane teflonem bo mieliśmy dosyć szorowania codzień przypalonego jedzenia. Filtr Sawyer jeden z najlepszych wyborów.

          Msr hubba hubba nie wymienimy go na żaden inny! Śpiwory… dają radę ale lepiej dopłacić i wziąć materiał z membrana żeby mieć spokój z każdorazowym suszeniem.

          Po powrocie postaramy się napisać co nam się przydało, w jakich sytuacjach, co na pewno byśmy zabrali a co zostawili.

          p.s. a tak naprawdę wystarczylby stary aparat na klisze, coś żeby na głowę w nocy nie padało i parę $ żeby coś do zjedzenia kupić 😉