Rowerowa Azja

Stambuł fotograficznie z trzech perspektyw.

Nie wiem czy to lenistwo czy może brak wiary w sens pisania kolejnego praktycznego przewodnika na temat Stambułu sprawiły, że tym razem nie będzie zbyt wiele tekstu. Stambuł jest tak ogromny, że nawet nie próbowaliśmy zwiedzić wszystkiego, co podobno trzeba zobaczyć, a i tak upały oraz tłumy ludzi powodowały, że każda nasza wycieczka na miasto, kończyła się totalnym zmęczeniem. Przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że na większości z nich widnieją bazarowe stragany, meczet lub panorama…

Rowerowa Azja

U wrót Azji.

Gdy wychodzimy rano z namiotu, wokoło panuje gęsta, lepiąca się mgła. Po raz pierwszy od kilku dni nie ma słońca, a temperatura oscyluje w granicach 14C, aż miło się jedzie. Znajdujemy się ponownie w dębowych lasach Strandży. Z czasem mgła unosi się coraz wyżej i wyżej, ustępując miejsca słońcu i gorącym masom powietrza.

Rowerowa Azja

Mistrz negocjacji w akcji.

Ostatnimi czasy zrobiło się gorąco i trzeba było bezwzględnie wprowadzić zakaz jeżdżenia w najbardziej upalnych godzinach, czyli mniej więcej od 11 do 16. Skończyło się przestawianie budzika i dosypianie. Trzeba wstać, zjeść śniadanko i zrobić trochę kilometrów zanim słońce zacznie niemiłosiernie palić. I pomyśleć, że będzie jeszcze cieplej. Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić.

Bułgaria

Pietia hapaj bombony.

Góry Strandża miały być ostatnim miejscem, które chcieliśmy odwiedzić w Bułgarii. Łańcuch górski Strandży znajduje się w południowym-wschodzie kraju oraz w europejskiej części Turcji. Strandża należy do gór niskich, a wysokość najwyższego szczytu Yıldız Dağları (na terenie Turcji) wynosi jedynie 1031 m n.p.m.

Bułgaria

Rodopy- woda, mosty i jaskinie.

W Rodopy wjechaliśmy od strony Goce Dełchew i od razu nam się spodobało. Jechaliśmy wśród łąk i lasów, co jakiś czas mijając przydrożne firmy kamieniarskie. Lekka praca to raczej nie jest, siedzieć i cały dzień i łupać wielkie kamienie na mniejsze kawałki. Wszędzie towarzyszyła nam woda i związany z nią kult, w postaci licznych kraników usytuowanych wzdłuż drogi. Wiele z tych ujęć posiadało wbudowaną tablicę pamiątkową, poświęconą jakieś osobie. Część z nich była nagrobkami. Spotkaliśmy…

Bułgaria

Melnik, wino i rodzinne spotkanie.

W Melniku byliśmy umówieni na spotkanie z Kasią i Pawłem. Akurat tak się złożyło, że Kasia obchodziła w tym czasie urodziny, więc postanowiliśmy przybyć tam pierwsi, żeby wybrać odpowiednie miejsce na świętowanie oraz kilkudniowy odpoczynek. Po przewertowaniu internetu, w Melniku nie znaleźliśmy niczego interesującego. Udaliśmy się do miejscowości Sandanski, gdzie na obrzeżach miasta, znajdować miał się camping. Niestety, miejsce mimo, że pięknie usytuowane, nad rzeczką w lesie, okazało się „lekko” zaniedbane. Do wybrednych osób raczej…

Bułgaria

Siedem Rilskich Jezior.

Płowdiw, drugie co do wielkości miasto Bułgarii odwiedziliśmy głównie ze względu na znajdujący się w nim Decathlon. Nasze puchowe śpiworki zaczęły nam trochę dokuczać, więc postanowiliśmy się ich na jakiś czas pozbyć i kupić coś cieńszego i mniejszego. Kilka dni później mieliśmy się spotkać w Melniku z Kasią i Pawłem, spędzającymi urlop na Bałkanach, więc był to odpowiedni moment by oddać im kilka zbędnych rzeczy. Nocleg w Płowdiwie znaleźliśmy na campingu, na obrzeżach miasta. Wieczorem…

Bułgaria

Piotrek w roli kata i Buzłudża w pełnej krasie.

W drodze z Wielkiego Tyrnowa do Gabrowa złapała nas burza, co spowodowało lekkie opóźnienie w naszych (Piotrka) planach. Tego dnia chcieliśmy dojechać na Przełęcz Szipczeńską (1185 m n.p.m.), z której dnia kolejnego planowaliśmy zdobyć Buzłudżę (1441 m n.p.m.). Jak Piotrek się na coś uprze, to się uprze i nie ma mocnych, żeby coś pokrzyżowało jego zamysły 