Turcja

Tureckie przygody rowerowe.

Turcja

Tureckie salwy radości i spontaniczny wypad w góry.

Po powrocie z Jeziora Van, Hasan zgotował nam niemałą niespodziankę i zabrał nas wraz ze swoją rodziną na coroczny festyn rolników, powiązany z obchodami bajramu. Zapakowaliśmy się wszyscy w samochody i wąskimi, krętymi dróżkami wiodącymi wśród zboczy porośniętych setkami drzew leszczynowych, z którego słynie region Trabzonu, dojechaliśmy do polany ukrytej wysoko w górach, na której odbywał się niewielki festyn. Dookoła polanki wśród drzew, mieszkańcy okolicznych wiosek, rozstawili grille, rozłożyli koce, rozwiesili hamaki i w radosnej…

Turcja

Autostopowa wycieczka nad Jezioro Van.

U Hasana znaleźliśmy się całkiem przypadkiem, ale tak naprawdę spadł nam z nieba. Znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu i czasie, a Hasan pojawił się tam w idealnym dla nas momencie. Jechaliśmy w kierunku Trabzonu, z myślą zostawienia gdzieś na chwilę rowerów i zrobienia małej autostopowej wycieczki nad Jezioro Van. Czekaliśmy na numer referencyjny potrzebny do wyrobienia irańskiej wizy, więc mieliśmy trochę czasu, jednak nie na tyle by pokonać 1500 kilometrów na rowerze. Oczywiście nie o…

Turcja

Pedałowanie w ramadanie.

Tak się akurat wydarzyło, że nasz pobyt w Turcji zbiegł się w czasie z ramadanem (tur. ramazan), czyli dziewiątym miesiącem kalendarza muzułmańskiego. Podczas ramadanu od świtu do zmierzchu muzułmanów powyżej 10 roku życia obowiązuje ścisły post, który obejmuje zakaz spożywania pokarmów, napojów, palenia tytoniu, uprawiania seksu. My muzułmanami nie jesteśmy, przestrzegać postu nie musieliśmy, jednak przez wzgląd na szacunek dla innej wiary oraz przede wszystkim głodnych, spragnionych ludzi dostosowaliśmy się nieco do panujących reguł. Przynajmniej…

Turcja

Kapadocja.

Po kilku dniach wypełnionych wspaniałymi spotkaniami, ale również ostrym pedałowaniem po płaszczyznach Centralnej Anatolii, dojechaliśmy w końcu do Kapadocji. Gdy mówiliśmy spotkanym w drodze ludziom, że jedziemy we wspomnianym kierunku, każdy z aprobatą kiwał głową i dawał do zrozumienia, że jest tam pięknie i na pewno nam się spodoba. Pomijając fakt, że Turcy wychwalają swój kraj i praktycznie o każdym miejscu mówią, że jest cok guzel (bardzo ładny), to akurat gdy mowa była o Kapadocji…

Turcja

Niekończące się pokłady tureckiej gościnności.

Wolontariat w Stambule oraz Pamukowej był ciekawym przeżyciem oraz wyśmienitą okazją, by dać naszym kolanom trochę odpocząć. Podczas trzech tygodni spędzonych na lenistwie, mieliśmy wystarczająco dużo czasu, by zatęsknić za pedałowaniem. Cieszyliśmy, że znowu wracamy na szlak, KU PRZYGODZIE ! Jednak kto by się spodziewał, że w ciągu kilku dni, w drodze do Kapadocji, spotka nas ich aż tyle. Życzliwość Turków jest niemożliwa, a przykładem tego mogą być poniższe historie.

Turcja

Stambuł fotograficznie z trzech perspektyw.

Nie wiem czy to lenistwo czy może brak wiary w sens pisania kolejnego praktycznego przewodnika na temat Stambułu sprawiły, że tym razem nie będzie zbyt wiele tekstu. Stambuł jest tak ogromny, że nawet nie próbowaliśmy zwiedzić wszystkiego, co podobno trzeba zobaczyć, a i tak upały oraz tłumy ludzi powodowały, że każda nasza wycieczka na miasto, kończyła się totalnym zmęczeniem. Przeglądając zdjęcia doszłam do wniosku, że na większości z nich widnieją bazarowe stragany, meczet lub panorama…

Turcja

U wrót Azji.

Gdy wychodzimy rano z namiotu, wokoło panuje gęsta, lepiąca się mgła. Po raz pierwszy od kilku dni nie ma słońca, a temperatura oscyluje w granicach 14C, aż miło się jedzie. Znajdujemy się ponownie w dębowych lasach Strandży. Z czasem mgła unosi się coraz wyżej i wyżej, ustępując miejsca słońcu i gorącym masom powietrza.

Turcja

Mistrz negocjacji w akcji.

Ostatnimi czasy zrobiło się gorąco i trzeba było bezwzględnie wprowadzić zakaz jeżdżenia w najbardziej upalnych godzinach, czyli mniej więcej od 11 do 16. Skończyło się przestawianie budzika i dosypianie. Trzeba wstać, zjeść śniadanko i zrobić trochę kilometrów zanim słońce zacznie niemiłosiernie palić. I pomyśleć, że będzie jeszcze cieplej. Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić.