Iran

Iran

Teheran. Ciemniejsza strona miasta.

Otwieram oczy i po chwili uświadamiam sobie, że stoimy w jakimś ogromnym korku. Wnioskując po przytłumionym świetle, wpadającym przez szyby autokaru podejrzewam, że jest jeszcze wcześnie. Może dopiero co wstało słońce. Zerkam na zegarek, jest już 7-ma, więc planowo powinniśmy być już blisko celu. Znajdujemy się na przedmieściach Teheranu, a promienie słoneczne z marnym skutkiem starają się przebić przez grubą warstwę smogu.

Iran

Wiza do Iranu w Trabzonie.

Czasy świetności, kiedy to irańską wizę w Trabzonie można było dostać praktycznie od ręki niestety minęły. Dobrze, że czasem spotyka się w drodze innych ludzi, trochę rozmawia, bo mało brakowało a pojechalibyśmy do Trabzonu bez kodu autoryzacyjnego (numeru referencyjnego) i wyszli z konsulatu z miną taką jak jeden Niemiec, którego tam spotkaliśmy. Człowiek co jakiś czas sprawdza nowinki w sprawie regulacji wizowych, ale tym razem trochę zaspaliśmy, a może chcieliśmy wierzyć, że w Trabzonie nadal…