Portugalia na rowerze

Kaj my byli

Północ-południe

Jak to się mówi: “co się odwlecze, to nie uciecze”. W 2013 roku planując urlop, który miał być dla nas małym rowerowym sprawdzianem, spośród kilku opcji ostatecznie wybraliśmy Portugalię, która gdzieś tam ciągle nie dawała spokoju, od 2011 roku, kiedy to nie udało nam się tam dotrzeć autostopem. Zaplanowaliśmy trasę z północy na południe kraju, liczącą około 1000 km, konkretnie z Porto, w którym mieliśmy wylądować, do Faro, z którego mieliśmy wrócić do Anglii 14…