Kaj my byli

Kaj my byli

Polak, Węgier, dwa bratanki.

Tym razem, na szczęście, nie muszę grzebać w pamięci, w poszukiwaniu wakacyjnych wspomnień sprzed lat. W ostatnim czasie udało nam się odwiedzić dwie europejskie stolice – Warszawę oraz Budapeszt. Warszawę, z prostego powodu: otóż Piotrek nigdy w naszej stolicy nie był, więc stwierdziliśmy, że wstydem by było jechać w szeroki świat, pomijając ten istotny fakt. W stolicy Węgier przywitaliśmy natomiast Nowy Rok.

Kaj my byli

Północ-południe

Jak to się mówi: “co się odwlecze, to nie uciecze”. W 2013 roku planując urlop, który miał być dla nas małym rowerowym sprawdzianem, spośród kilku opcji ostatecznie wybraliśmy Portugalię, która gdzieś tam ciągle nie dawała spokoju, od 2011 roku, kiedy to nie udało nam się tam dotrzeć autostopem. Zaplanowaliśmy trasę z północy na południe kraju, liczącą około 1000 km, konkretnie z Porto, w którym mieliśmy wylądować, do Faro, z którego mieliśmy wrócić do Anglii 14…

Bałkańskie przygody

Bałkańskie przygody.

Lipiec 2012. Bierzemy 2 tygodnie urlopu w pracy i ruszamy autostopem na podbój Bałkanów. Czasu nie mamy nazbyt wiele, ale jak zwykle jesteśmy głodni nowych miejsc i wrażeń, także przemieszczać będziemy się równie szybko, jak tak do tej pory bywało. Mamy szczęście, bo do pierwszego państwa, którym jesteśmy zainteresowani docieramy już pierwszego dnia.

Autostopem przez Europę

Autostopem przez Europę.

Jest lipiec, rok 2011. Wyruszamy do Sessay w Anglii, a konkretnie na farmę Państwa Spilmanów, żeby zarobić trochę funciaków, dzięki którym w miesiąc później, jak zakłada nasz plan, chcemy poznać co nieco Europę. Trzeba podkreślić, że pierwszy raz na własną rękę i to dosłownie, bo za pomocą powszechnie znanego autostopu.