Articles by wytumaje

Chiny

Pekin. Upadła stolica.

„Było kiedyś w dalekim kraju przepiękne miasto. Miało bogate pałace, wspaniałe świątynie, wielobarwne łuki triumfalne, olśniewające ogrody i tysiące harmonijnych domów o szarych ścianach – każdy zbudowany wokół zacisznego podwórza, wszystkie uszeregowane zgodnie z regularnym schematem ulic i zaułków, jak na szachownicy. Całość otaczały wysokie imponujące mury długości dwudziestu sześciu kilometrów, z potężnymi bramami strzeżonymi przez kamienne lwy. Było to miasto święte, wzniesione na skraju pustyni według projektu otrzymanego bezpośrednio z Nieba. […] W 1949…

Chiny

Sprintem do Pekinu.

Za mało czasu, żeby pedałować do Pekinu i na Wielki Mur, za dużo, żeby te miejsca tak po prostu odpuścić i pędzić prosto w kierunku Korei Południowej. Nie chcieliśmy brać pociągu ani autobusu, już wystarczająco wykosztowaliśmy się na pokonanie 4000 kilometrów na trasie Kaszgar – Xi’an. Postanowiliśmy, zresztą nie pierwszy raz, wspomóc się autostopem i przekonać na własnej skórze czy Chińczycy wiedzą z czym to się je. Jedno jest pewne, koło kurzych łapek czy świńskiego…

Chiny

Hua Shan. Magiczne naj- i chińskie „nie”.

Jak tu pisać tekst, kiedy metr ode mnie na łóżku przeraźliwie chrapie jakiś facet. Na szczęście nie na moim łóżku, na łóżku obok, co nie zmienia faktu chrapania. Nie potrząsnę nim przecież i nie powiem „ej stary obróć się na bok, bo chrapiesz”. Po pierwsze nic nie zrozumie – jest Chińczykiem, po drugie leży na boku. Piotrek śpi u góry i nie musi pisać, więc ma dwa punkty przewagi nade mną. To o czym to…

Chiny

Terakotowa Armia ósmym cudem świata?

Władze Chin wiedzą jak robić kasę. Za wejściówki do atrakcji turystycznych płaci się jak za złoto. Nieważne czy to, co oglądamy jest autentykiem czy tylko dobrze wykonaną repliką. Niszczone masowo podczas rewolucji kulturalnej zabytki, „odradzają się” na nowo, przyciągając rzesze turystów. Chińczyków jest pod dostatkiem, obcokrajowców chętnych do zobaczenia dziedzictwa starożytnej cywilizacji również nie brakuje, więc kasa w skarbcu się zgadza. Kilka faktów. W marcu 1974 roku w pobliżu miasta Xi’an (prowincja Shaanxi) chłopi z…

Konkurs fotograficzny

Konkurs fotograficzny „Jest fajnie, bo…”.

U nas jest fajnie. Nawet super fajnie. Od dwóch lat spełniamy swoje marzenie jeżdżąc rowerami po świecie, poznając nowych ludzi, próbując różnych lokalnych smakołyków i łamiąc język, próbując porozumieć się z tubylcami. Nie raz były ciężkie dni, kiedy wiało, padało a droga jakby ciągła się w nieskończoność. Ale i tak było fajnie, bo mieliśmy przecież siebie. JEST FAJNIE BO… Ok, ale wystarczy tego dlaczego u nas jest fajnie. Teraz czas na Ciebie. Powiedz nam, dlaczego…

Chiny

Która godzina? Za dwie bułki, wpół do Kashi.

Kaszgar, w Chinach bardziej znany pod nazwą Kashi, może nie należy do najpiękniejszych miast, jednak żeby tak zaraz wyzywać go od najbrzydszych, bo i takie opinie udało mi się znaleźć w sieci, to już lekka przesada. Chaotyczny i rozkopany, ale co tam, przynajmniej pojeść można solidnie, poszwendać się tu i tam, a w uliczkach Starego Miasta popatrzeć na beztroskie, obsmarkane po pachy, ujgurskie dzieciaki. Przyzwyczajeni w ostatnich tygodniach do wszechobecnie panującej ciszy i spokoju, wskoczyliśmy…

Chiny

Wielki skok, czyli 4000 kilometrów w 48 godzin.

Jak przejechać Chiny na rowerze z zachodu na wschód w 30 dni? Nie mamy pojęcia. Z tego względu musieliśmy znaleźć jakiś alternatywny środek transportu, którym będziemy mogli teleportować się kilka tysięcy kilometrów dalej, przy okazji omijając dziesiątki pięknych miejsc. Samolotem może i szybko, ale co to za frajda? Mając do wyboru autobus i pociąg, wybór padł oczywiście na ten drugi. 48 godzin pociągiem przecież jeszcze nie jechaliśmy. Kupno biletów. Bilety na pociąg z Kaszgaru do…

Chiny

My kontra jedna piąta świata, czyli Kapelusze i Kapcie atakują Chiny.

Godzina 8:45. Czekamy przed wielką bramą zamkniętą na cztery spusty. Emocje sięgają zenitu. Oto przed nami kolejna wielka przygoda. Państwo Środka, Chińska Republika Ludowa lub po prostu Chiny. Jeden z najstarszych ośrodków cywilizacyjnych, najludniejszy kraj świata, zróżnicowany etnicznie, religijnie i krajobrazowo. Wielki Mur Chiński, Terakotowa Armia, ryż, zupka chińska, zielona herbata, made in China, komunizm, Mao. Zostawiamy w tyle gościnnych mieszkańców Azji Centralnej, z którymi mogliśmy się bez problemu porozumieć na rzecz Chińczyków, ludzi o…

Chiny

Wiza do Chin.

O wizę do Chin aplikowaliśmy za pośrednictwem agencji, podczas naszego pobytu w Polsce. Można powiedzieć, że dzięki nieplanowej przerwie mogliśmy w ogóle zobaczyć Chiny, gdyż w owym okresie nie było możliwości wyrobienia wizy w żadnym z krajów Azji Centralnej. Sama procedura nie jest skomplikowana, chociaż wymagała chwili uwagi i przypilnowania szczegółów, żeby wszystko wyglądało tak, jakbyśmy lecieli do Chin samolotem, spali w hotelach i mieli dokładnie zaplanowaną trasę. Z usług agencji (TB ALCES, oddział w…

Kirgistan

Ziemniaczane lenistwo, czyli Kirgistan po raz trzeci.

Czasami bywa tak, że człowiekowi nagle i niespodziewanie dopisze szczęście, o którym mógłby tylko pomarzyć. Czasami, wiatr w oczy i sypie się wszystko po kolei, tak jakby musiał odpokutować winy całego świata. Czy to na rowerze, czy w podróży, czy w codziennym życiu – raz pod górkę, a raz górki. Nam tym razem trafiło się jak tej ślepej kurze, złote ziarno. Dylematy. Dojechaliśmy w końcu do Karakol. Tutaj zaczynała się nasza przygoda z Tadżykistanem, tutaj…