Maj 2017

Chiny

No ferry, no smile. Jedną nogą w Korei Południowej.

Mieć bilety na prom, a popłynąć nim o czasie to dwie inne sprawy. Pod koniec naszego miesięcznego pobytu w Chinach, po tygodniu spędzonym na pędzeniu, by zdążyć na czas, po radości z przybycia o czasie, przyszedł czas na mały dreszczyk emocji, gdyż my czasu nie mieliśmy. Widniejąca w naszych paszportach wiza jednoznacznie mówiła, że na nas już czas. Jakaż byłam z siebie dumna, gdy dwa tygodnie wcześniej udało mi się znaleźć bilety na prom z…

Chiny

Droga do Qingdao.

Nie chcemy już stopować, chcemy pedałować. I chociaż byśmy musieli robić przez tydzień setkę dziennie, chcemy zobaczyć mały fragment Chin jako cały film, od początku do końca, nieprzerwanie, bez marznięcia przy drodze, przesiadania z jednego auta do kolejnego, oglądania zbyt szybko uciekających obrazów, zmywających się w jedną całość, nudzących. Miałam patrzeć, a znowu przysypiam. A bo może Wy nie wiecie… każdy środek transportu działa na mnie usypiająco. Wchodzę, siadam, zaczyna bujać, odpływam. Jedynie rower, pozwala…

Azja Wschodnia

Z buta wjeżdżam. Wielki Mur Chiński bez tłumów.

Nie mieliśmy zbyt wygórowanych oczekiwań w stosunku do Pekinu. Co może nas zachwycić w wielkim mieście tonącym w chmurze smogu, którego prawdziwa dusza umarła już dawno temu. Większą uwagę skupialiśmy na Wielkim Murze Chińskim. Widzieliśmy jednak, że wycieczka do jednego z popularnych, odrestaurowanych fragmentów może nie tylko słono odbić się na naszych kieszeniach, ale także przynieść rozczarowanie. Nie chcieliśmy zwiedzać tego miejsca w tłumie turystów. Byliśmy zachłanni, chcieliśmy je mieć tylko dla siebie. W ramach…