Lipiec 2016

Uzbekistan

Jedwabny Szlak. Chiwa, Buchara, Samarkanda.

Nie chcąc poznać smaku rozczarowania, lepiej nie mieć zbyt wygórowanych oczekiwań, nie podążać na ślepo, przedeptanym tysiące razy szlakiem. Z drugiej jednak strony, człowiek nie może tak po prostu olać tych wszystkich zabytków, „perełek architektury”, historycznych miejsc. Tym bardziej mając świadomość, że drugi raz może już nie mieć ku zobaczeniu ich okazji. W wypowiadanych przez Piotrka słowach „Jedwabny Szlak” zawsze było coś magicznego, co nie pozwalało nie skusić się na tę przygodę. Błysk w jego…

Praktycznie

Obowiązek meldunkowy w Uzbekistanie.

Każdy cudzoziemiec przybywający do Uzbekistanu w celach turystycznych powinien kolekcjonować karteczki. Nie z Myszką Miki i Królem Lwem w segregatorze, a z nazwą hotelu w paszporcie. Nieszczęsny obowiązek meldunkowy. Czy tak naprawdę, aż taki straszny? I jak do tego wszystkiego mają się funkcjonariusze policji? Sprawdzają czy nie sprawdzają? O jednym takim, co kolekcjonował karteczki. Jak podaje MSZ „należy obowiązkowo w ciągu 72 godzin po przybyciu [do Uzbekistanu] dokonać meldunku w miejscowym OWIR (rejonowy wydział MSW)”….

Uzbekistan

Uzbekistan. Raj na ziemi?

Tytuł trochę przewrotny i z góry zapowiadam, że odpowiedzi na pytanie nie udzielę. Spotkania z miejscową ludnością, podczas których wychwalała ona swój kraj, miały utwierdzić nas w przekonaniu, że Uzbekistan jest najpiękniejszym miejscem pod słońcem, ziemia wydaje obfite plony, a ludzie żyją w dostatku, przyjmując zagranicznych gości z pompą. Oczywiście rezultat był odwrotny. W mojej głowie zaczęło rodzić się coraz więcej pytań. Czy ludzie żyjący w tym kraju, mimo ciężkich warunków faktycznie są szczęśliwi czy…

Uzbekistan

Primaaprilisowy psikus.

1 kwietnia. Jeżeli tego dnia rano, ktoś by mi powiedział, że padniemy ofiarą oszusta, wyśmiałabym go i pomyślała, że robi sobie primaaprilisowe żarty. Byliśmy w Uzbekistanie od ponad dwóch tygodni, w przeciągu których spotkaliśmy się wyłącznie z życzliwymi gestami ze strony miejscowej ludności. Od pewnego czasu często stołowaliśmy się w przydrożnych czajchanach. Po pierwsze, jedzenie było bardzo smaczne, po drugie – tanie, a po trzecie, często w parze z jedzeniem, szła opcja noclegu. „Salam alejkum,…