Kwiecień 2016

Uzbekistan

Brodacz w Uzbekistanie.

Przejście graniczne tonie w błocie. Po kazachskiej stronie nie robią większych problemów. Piotrkowi zadają kilka pytań, mnie pytają jedynie o cel pobytu „u Arabów”. Teraz pora na uzbeckich celników. To w stosunku do nich mamy lekkie obawy. Po przeczytaniu w sieci komentarzy odnoszących się do bardzo szczegółowych kontroli, pozbyliśmy się połowy naszej apteczki, a otrzymane w prezencie od tureckich przyjaciół sznury modlitewne schowaliśmy na dno sakwy. Płyty CD z religijną muzyką, którą również nam sprezentowano,…

Kazachstan

Kazachstan. My kontra step.

Pod osłoną nocy pojawiliśmy się w Kazachstanie. Nie wiedzieliśmy nawet dokładnie, która jest godzina. W Aktau mieliśmy zatrzymać się u Aigerim, jednak jedyne co posiadaliśmy to jej numer telefonu. Postanowiliśmy poczekać, aż wstanie słońca. Fakt, że jesteśmy zmęczeni i zmarznięci, to jeszcze nie powód, by kogoś niepokoić po nocy. Trzeba było tylko znaleźć jakieś miejsce, żeby przekoczować te parę godzin. Stacja benzynowa, jakaś altanka. Wystarczy, żeby schronić się od wiatru. Starszy pan z obsługi nie…

Azerbejdżan

Krótka historia o tym, jak złapaliśmy prom z Baku do Aktau.

Na temat połączenia promowego Baku – Aktau (obecnie Alat – Aktau) w sieci krążą legendy. Z jednej strony opinie, że łatwiejszą opcją na przedostanie się z Azerbejdżanu do Kazachstanu jest teleportacja, niż złapanie promu, z drugiej, że sprawa jest dziecinnie prosta. Również zdania na temat samego rejsu oraz warunków panujących na pokładzie statku są podzielone. Dla jednych to komfortowa wycieczka, pełna przygód, dla innych – szkoła przetrwania. Jak było w naszym przypadku?