Lipiec 2015

Rowerowa Azja

Autostopowa wycieczka nad Jezioro Van.

U Hasana znaleźliśmy się całkiem przypadkiem, ale tak naprawdę spadł nam z nieba. Znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu i czasie, a Hasan pojawił się tam w idealnym dla nas momencie. Jechaliśmy w kierunku Trabzonu, z myślą zostawienia gdzieś na chwilę rowerów i zrobienia małej autostopowej wycieczki nad Jezioro Van. Czekaliśmy na numer referencyjny potrzebny do wyrobienia irańskiej wizy, więc mieliśmy trochę czasu, jednak nie na tyle by pokonać 1500 kilometrów na rowerze. Oczywiście nie o…

Rowerowa Azja

Pedałowanie w ramadanie.

Tak się akurat wydarzyło, że nasz pobyt w Turcji zbiegł się w czasie z ramadanem (tur. ramazan), czyli dziewiątym miesiącem kalendarza muzułmańskiego. Podczas ramadanu od świtu do zmierzchu muzułmanów powyżej 10 roku życia obowiązuje ścisły post, który obejmuje zakaz spożywania pokarmów, napojów, palenia tytoniu, uprawiania seksu. My muzułmanami nie jesteśmy, przestrzegać postu nie musieliśmy, jednak przez wzgląd na szacunek dla innej wiary oraz przede wszystkim głodnych, spragnionych ludzi dostosowaliśmy się nieco do panujących reguł. Przynajmniej…

Rowerowa Azja

Kapadocja.

Po kilku dniach wypełnionych wspaniałymi spotkaniami, ale również ostrym pedałowaniem po płaszczyznach Centralnej Anatolii, dojechaliśmy w końcu do Kapadocji. Gdy mówiliśmy spotkanym w drodze ludziom, że jedziemy we wspomnianym kierunku, każdy z aprobatą kiwał głową i dawał do zrozumienia, że jest tam pięknie i na pewno nam się spodoba. Pomijając fakt, że Turcy wychwalają swój kraj i praktycznie o każdym miejscu mówią, że jest cok guzel (bardzo ładny), to akurat gdy mowa była o Kapadocji…